Cóż kiedyś trzeba było zacząć… Kolejne podróże, masa fotek i wspomnień, które trzeba w końcu ogarnąć i uporządkować. A na horyzoncie pojawiają się już kolejne wyprawy… Może posty wprowadzą jakiś ład i porządek? A więc rozpoczynamy! Jako że to nasz pierwszy blog, prosimy o wyrozumiałość, wszak nie każdy urodził się utalentowanym blogerem. 😉
A na dobry początek jeden z mieszkańców zamku São Jorge (Św. Jerzego) w Lizbonie, do której mam nadzieję wracać będę jeszcze wielokrotnie.
