Salaspils – miasto z historią Polski w tle

Tegoroczna podróż na Łotwę nie ograniczyła się wyłącznie do stolicy. Ostatni dzień naszego pobytu zarezerwowaliśmy na podróż po kraju. Wybór padł na oddalone od Rygi zaledwie o 18 km Salaspils oraz Cēsis (pol. Kieś), leżącą na północy Łotwy. Obydwa miasta są ściśle związane z historią XVII-wiecznej Łotwy jako części Rzeczypospolitej. Kieś, dawna stolica województwa wendenskiego w Inflantach Polskich, była również siedzibą katolickich biskupów inflanckich, którzy mieli prawo zasiadać w senacie Rzeczypospolitej.

Ze względów organizacyjnych ostatecznie zrezygnowaliśmy z podróży w tamtym kierunku. Niestety, na dworcu okazało się, że ostatni powrotny autobus w kierunku Rygi odjeżdżałby tego dnia zbyt wcześnie, a biorąc pod uwagę około dwugodzinną podróż w jedną stronę, mielibyśmy zbyt mało czasu na spokojne zwiedzanie. Ale… został więc powód, aby na Łotwę jeszcze powrócić!

Wyruszyliśmy więc do Salaspils. Miasto to do 1917 roku nosiło nazwę, która Polakom powinna być dobrze znana od czasów szkolnych – Kircholm. Obecna jest terminem łotewskim, pochodzącym od położonej w pobliżu twierdzy. 27 września 1605 roku miała tam miejsce jedna z większych bitew XVII-wiecznej Europy i jedno z największych zwycięstw polskiego oręża. Blisko czterotysięczne wojska Rzeczypospolitej pod dowództwem hetmana Jana Karola Chodkiewicza pokonały liczącą 11 tys. armię szwedzką, zmuszając do ucieczki króla Karola IX. Zwycięstwo było imponujące, po stronie polskiej zginęło zaledwie ok. 100 osób przy blisko 9 tysiącach (!) po stronie szwedzkiej. Zmusiło ponadto Szwedów do odstąpienia od oblężenia Rygi.

DSC_2839 DSC_2817

Dzisiaj historię miejsca przypomina pamiątkowy kamień z inskrypcją w językach łotewskim i polskim, znajdujący się nieopodal drogi szybkiego ruchu Ryga – Daugavpils (Dyneburg). Dawna wieś rozrosła się w dwudziestotysięczne miasto, a teren dawnej bitwy zajmuje obecnie osiedle mieszkaniowe wybudowane w ostatnich kilkudziesięciu latach. Przyznać jednak trzeba, że okolica pomnika była zadbana, a przy nim samym złożone były kwiaty i znicze. Samo miasto jednak okazało niezbyt ciekawe, po prostu jedna z wielu podobnych do siebie nie wyróżniających się niczym szczególnym miejscowości.

Najszybciej i najtaniej, zresztą jak wszędzie na Łotwie, można dotrzeć do Salaspils autobusem z dworca głównego (w kierunku Ogre). Odjeżdżają one mniej więcej co półtorej godziny i kosztują zaledwie 1,35 euro niezależnie od przewoźnika. Na marginesie, jakość transportu autobusowego na Łotwie jest jeszcze dość zróżnicowana, od bardzo komfortowych i nowoczesnych autobusów, po małe zdezelowane busiki lokalnych przewoźników, jednym z których wracaliśmy do Rygi…

DSC_2850 DSC_2801


Dodaj komentarz