Spacerując po Rethymno w pobliżu parku miejskiego i szpitala, można natknąć się na niewielki, ogrodzony białym murem cmentarz. Do okalającego muru przytwierdzona jest marmurowa tablica z inskrypcją w trzech językach – polskim, greckim i angielskim: „Miejsce wiecznego spoczynku żołnierzy polskich poległych w walce o wolność Grecji 1897-1905”. Nie znalazłem wzmianki o nim w żadnym przewodniku, a sam dowiedziałem się o jego istnieniu nieco przypadkiem od mieszkańców miasta. Ale dlaczego polscy żołnierze pojawili się na Krecie?
Koniec dziewiętnastego wieku był bardzo burzliwy w tej części Europy. Kreta podlegająca nadal osmańskiej Turcji, szukała możliwości wyzwolenia się i połączenia z niepodległą od kilkudziesięciu lat Grecją. Kreteńczycy wykorzystując słabość Imperium Osmańskiego, targanego wówczas licznymi ruchami wyzwoleńczymi i wewnętrznymi politycznymi problemami, doprowadzili do wybuchu powstania wspieranego przez Królestwo Grecji. W 1897 roku wojska greckie uległy armii tureckiej i zmuszone zostały do wycofania się z Krety. Uniemożliwiono jednak powrót rządów tureckich, a zarząd nad wyspą przejęły cztery mocarstwa – Wielka Brytania, Francja, Włochy i Rosja. Kreta zyskała autonomię z własnym rządem, chociaż formalnie nadal znajdowała się w ramach państwa tureckiego. Dla utrzymania porządku skierowano kontyngenty wojskowe z mocarstw zarządzających wyspą. Region Rethymno przypadł Rosji, której oddziały stacjonowały w mieście od marca 1897 roku do stycznia 1909 r. Wśród nich, w ramach 13 Pułku Strzelców służyło od 200 do 300 Polaków pochodzących z zaboru rosyjskiego. Byli katolikami, więc ze względu na nich utworzono nowy niewielki cmentarz katolicki, w pobliżu istniejącego wcześniej prawosławnego.
Na cmentarzu znajduje się obecnie 21 grobów, z których 18 należy do polskich żołnierzy, zmarłych w latach 1897 – 1905. Brak jednak poświadczeń na temat przyczyn ich śmierci. Wiadomo jednak, że troje z nich zginęło w 1905 roku, podczas „powstania z Therisson”. Ówczesny premier Krety, Elefterios Wenizelos, wykorzystując rewolucję młodoturecką, proklamował unię wyspy z Grecją. Doprowadziło to walk z wojskami tureckimi i siłami międzynarodowymi stacjonującymi na wyspie. W sierpniu 1905 roku siły powstańcze dotarły pod Rethymno, przeciwko którym skierowano kontyngent rosyjski. W walkach toczonych na południe od miasta, w Atsipopoulo i w regionie Milopotamos, powstańcy zostali odparci. W starciach zginęło jednak troje Polaków, pochowanych później w Rethymno.
W 1933 roku na wewnętrznej stronie muru cmentarza umieszczono tablicę z godłem Polski i napisem w językach polskim i greckim: „Polska odrodzona poległym rodakom”. Na niej umieszczono również nazwiska żołnierzy z datami ich śmierci. Dwa lata później, 16 czerwca 1935 roku miała miejsce uroczystość, podczas której ówczesny burmistrz Rethymno Titus Petychakis przekazał wysłannikowi rządu polskiego urnę z ziemią z grobów polskich żołnierzy.
Po drugiej wojnie światowej cmentarz popadał stopniowo w ruinę. W 1974 roku ambasada Polski w Atenach próbowała bezskutecznie uzyskać zgodę na jego odnowienie. Udało się to dopiero dwa lata później. 30 października 1976 roku uroczyście odsłonięto marmurową tablicę na murze odnowionego cmentarza z inskrypcją w trzech językach (polskim, greckim i angielskim): „Miejsce wiecznego spoczynku żołnierzy polskich poległych w walce o wolność Grecji 1897-1905”, a następnie przy dźwiękach „Marszu żałobnego” Chopina złożono wieńce na grobach żołnierzy. W uroczystości brał udział ambasador Polski Jan Bisztyga, burmistrz Rethymno Manolis Kalaitzakis, prezes lokalnego towarzystwa historycznego Christoforos Stavroulakis oraz polscy pracownicy z Heraklionu.
Dzisiaj cmentarz znów jest dosyć zaniedbany, a brama do niego stale zamknięta. Pojawiły się nawet plany jego likwidacji, ale miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie. A pamięć o polskich żołnierzach na Krecie nie zaginie.
